Zdrada, wina a rozwód?

09.11.2022r.

Przemysław Matyszczak

Do jednej z częstszych przyczyn rozwodów należy zdrada małżeńska. Czy jednak zawsze można przypisać winę rozkładu pożycia małżonkowi, który dopuścił się zdrady?

Intuicyjnie może się wydawać, że małżonek, który dopuścił się zdrady, jest winny i taki wyrok wyda sąd. Nie zawsze tak jest.

Kiedy doszło do zdrady?

Kluczowe dla odpowiedzi czy małżonek dopuszczający się zdrady zostanie uznany przez sąd za winnego, ma okoliczność, kiedy doszło do zdrady.

Jeżeli do zdrady doszło już po tym jak nastąpił zupełny i trwały rozkład pożycia małżeńskiego, to jest duża szansa, że sąd nie uzna takiej osoby za winną. Czasami zdarzają się sytuacje, gdy jeden z małżonków jest osobą o słabszej pozycji, często ekonomicznej. W sytuacji, gdy przez klikanaście lat znosi przemoc psychiczną i ekonomiczną, sam fakt, że dopuścił się zdrady po latach, nie powinien uzasadniać przypisania takiemu małżonkowi winy w rozkładzie pożycia. Jak widać ważny jest moment, kiedy doszło do zdrady. Jeżeli małżeństwo stron było martwe, strony się kłóciły ze sobą, nie prowadziły wspólnego gospodarstwa domowego i jeden z małżonków dopiero wtedy dopuścił się zdrady, to nie spowoduje to, że sąd uzna go za winnego.

W bardzo prosty sposób wyjaśnił to Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 26.1.1999 r., sygnatura sprawy III CKN 128/98 stwierdził, że ,, przy ocenie, czy strona przyczyniła się do rozkładu pożycia małżeńskiego, nie można pomijać postępowania małżonka, który rozkład zapoczątkował. Nawet małżonek, który dopuścił się cudzołóstwa, nie może być uznany za wyłącznie winnego rozkładu, jeżeli poprzedni rozkład ten nastąpił już z innych przyczyn, a zwłaszcza zachowania się drugiego małżonka”.

Przebaczenie a wina w rozwodzie?

A co w sytuacji, gdy jeden z małżonków postanowił wybaczyć zdradę drugiemu?

Czy przebaczenie powoduje, że małżonek, który dopuścił się zdrady, nie może w przyszłości zostać uznany za winnego rozkładu pożycia?

Niejednokrotnie zdarzają się sytuacje, że małżonek postanawia wybaczyć drugiemu małżonkowi akt zdrady, jednak po jakimś czasie małżeństwo przechodzi kolejny kryzys. Czy w takiej sytuacji małżonek, który przebaczył dawne krzywdy drugiemu, może po kilku latach podnosić na sprawie rozwodowej, że przyczyną rozkładu pożycia małżeńskiego jest dawna zdrada, pomimo że niegdyś została przebaczona?

Jak się okazuje, sam fakt, że małżonek przebaczył drugiemu, wcale nie uniemożliwia na powoływanie się w przyszłości na „przebaczoną zdradę” w sprawie o rozwód. Wybaczone przewinienia mogą się odnowić pod wpływem nowych krzywd i stanowić przyczynę rozkładu małżeństwa. Sąd nawet w sytuacji przebaczenia ma obowiązek badać, czy przebaczony czyn miał wpływ na rozkład pożycia małżeńskiego. Bardzo istotne jest to, że Sąd będzie badał wszelkie okoliczności sprawy. Czy małżonek, który postanowił wybaczyć zdradę drugiego małżonka, może powołać się po kilku latach od tego wybaczenia w procesie o rozwód na okoliczność, że tak naprawdę to jednak nie nigdy szczerze nie zapomniał o krzywdach drugiego z małżonków i wskazać zdradę jako przyczynę rozpadu małżeństwa? Oczywiście może dojść i do takiej sytuacji. Sąd będzie jednak badał całość sprawy, sposób zachowania się małżonków, a także będzie oceniał, czy istnieje pewien logiczny związek pomiędzy upływem czasu od takiej ,,wybaczonej zdrady” a zapewnieniami małżonka, który twierdzi, że jednak nie jest w stanie przebaczyć dawnego postępowania.